poniedziałek, 10 listopada 2014

"Do utraty tchu" Da Costa Portia

Witajcie!!!

Czasami mam ochotę przeczytać "coś innego", tym razem sięgnęłam po książkę Da Costa Portia.Okładka książki jest bardzo elegancka,  maska, która się na niej znajduje przywołuje tajemniczość, która towarzyszy nam podczas całej książki.  " Do utraty tchu" zaczyna się listem , który jest bardzo intymny, potrafiący wywołać rumieńce na twarzy czytelniczki;)


Opowieść o młodej Gwendolynne Price, która jest bibliotekarka. Pewnego dnia odnajduje w skrzynce na uwagi i wnioski, tajemniczą korespondencje, która jest zaadresowana do niej.Autorem listu jest tajemniczy Nemezis, który przysyła bardzo intymne, erotyczne listy Gwendolynnie. W tym samym czasie poznaje ona przystojnego profesora historii Daniela Brewstera, który pracuje w podziemiach biblioteki. Relacja mniędzy bibliotekarka, a profesorem nabiera szybkiego tempa. Ich relacja staje się coraz bardziej intymna, w tym samym czasie Gwendolynne wpada w wirtualny flirt z tajemniczym Nemezis....Czy Nemezis i profesor, to jedna i ta sama osoba, jak podejrzewa Gwendolynne??? Nie jest to tylko erotyk, jest to książka o miłośći, prawdziwej miłości, która potrafi przetrwać nawet chorobę...Najbardziej zaskakujące jak dla mnie jest zakończenie, ale tego Wam nie zdradzę:)
Pozdrawiam

6 komentarzy:

  1. Jestem bardzo ciekawa, jak skończy się ta historia. Ciekawa książka ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Niedawno czytałam tę książkę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje wrażenia poniżej:
      http://maariebell.blogspot.com/2014/11/do-utraty-tchu-portia-da-costa.html

      Usuń